PLANY
Nadal chcemy poszerzać nasze horyzonty i poprzez wędrówki odwiedzać, te stare i te nowe miejsca. W większości kraje i miejsca, które odwiedzimy, będą powtórkami z ubiegłych lat. Postaramy się zobaczyć to, na co uprzednio, brakło nam czasu. Pojawią się też nowe akcenty w starych miejscach. Jedynym elementem, który nie ulegnie zmianie to realizacja "Korony Europy". Ten ostatni szczyt choć nie wybitny pozostaje najtrudniejszy.
Do planów zaliczyć można:
A) Góry krajowe:
- najbliższe okolice, czyli góry na terenie Polski.
B) Góry zagraniczne:
- tu trochę zmian, ponieważ zmieniły się priorytety. Zacznę o tych bliższych: czyli być może Czechy albo Słowacja. Do dalszych zaliczymy powrót z objazdówką do Skandynawii.
C) Korona Europy:
- tu niestety nic się nie zmieni. Jedyna góra która została do zdobycia to Narodnaja, która w obecnej sytuacji jest poza zasięgiem.
D) Inne bliżej nieokreślone:
- w tym przypadku nadal stawiamy na całkowity spontan.
AKTUALNOŚCI
Aktualności wstawiane są w kolejności od dołu do góry
Majówka - "drugi dzień"
Drugi dzień majówki spędzamy tym razem w Tatrach. Z Poronina gdzie mamy nocleg do Zakopanego dojeżdżamy pociągiem. Na dworcu w Zakopanem wsiadamy w autobus, który zawozi nas do Kuźnic. Teraz chwila stania w kolejce i wyjazd na Kasprowy Wierch. O 9.30 ruszamy w kierunku celu jakim jest Świnica. Po drodze wchodzimy na pierwszy dwutysięcznik czyli Beskid, 2012 m n.p.m. Dalej idziemy przez Liliowe, Skrajną Turnię, Świnicką Kopę, aby w końcu o 12.20 wejść na Świnicę 2302 m n.p.m. Szlak był dość trudny z uwagi na duże ilości mokrego śniegu. Po odpoczynku tym samym szlakiem wracamy na Kasprowy, gdzie jesteśmy około godziny 15. Kolejką wracamy do Kuźnic i dalej busem na dworzec PKP w Zakopanem. Na kwaterze jesteśmy około 17 tej.
Majówka 2026
Maj rozpoczynamy od spaceru po okolicach Poronina i Gliczarowa. Trasę rozpoczynamy w Poroninie, gdzie idziemy czerwonym szlakiem w kierunku szczytu Galicowa Grapa 980 m n.p.m. Po drodze na szczyt wspominamy nasze pierwsze kroki na nartach, które stawialiśmy na wyciągu znajdującym się na zboczu tej góry.
Spalanie Wielkanocnych kalorii w Ojcowie 

Poniedziałek Wielkanocny na aktywnie, czemu nie. My dość często ten dzień poświęcamy na spacer po górach czy też wniesieniach. Teraz na pierwszy plan wysunęły się wzniesienia czyli okolice Ojcowa. Nie tylko my wpadliśmy na taki pomysł, gdyż bardzo dużo ludzi spacerowało czy też jeździło na rowerach po tej okolicy.
Gorce - Turbacz
Sobota 14 marca 2026 roku to wymarzony dzień na pieszą wycieczkę po górach. Dzień wcześniej sprawdzałem pogodę na Turbaczu, która wręcz zmuszała do wycieczki. Nie daliśmy się długo przekonywać i rano wyruszyliśmy w Gorce. Tym razem wycieczkę rozpoczniemy od parkingu przy ulicy Olszówki w Nowym Targu. O 9.05 jesteśmy już na zielonym szlaku i podążamy nim w kierunku schroniska i samego Turbacza.
W miejscach zacienionych leży trochę śniegu i lodu. Przed schroniskiem skręcamy w lewo na szlak czerwony. Nim za kilka minut dochodzimy do Turbacza. Widok na Tatry robi wrażenie. Chwila przerwy, sesja zdjęciowa i zejście do schroniska na kilkanaście minut przerwy. W dół schodzimy tym razem szlakiem żółtym, który odchodzi od szlaku zielonego w prawą stronę. W lesie jesteśmy zmuszeni do założenia raczków, bo warstwa lodu nie pozwala swobodnie się poruszać. Pod koniec schodzimy w lewo na drogę, którą dochodzimy do parkingu. Nie obyło się bez niespodzianki ponieważ na końcu drogi stoi brama zamknięta na kłódkę. Nie mam nic do prawa własności, ale skoro jest droga i dochodzi ona do drogi asfaltowej, to gdzieś powyżej ktoś powinien napisać, że nie można nią wyjść do celu. Wycieczkę kończymy o godzinie 14.25.
Babia Góra
W końcu coś się ruszyło. Obecny rok jakoś słabo przedstawia się na tle ubiegłych lat. Rozruch nastąpił dopiero pod koniec lutego. Tym razem startuję od corocznej mojej tradycji czyli Babiej Góry. Wykorzystałem super pogodę i ponownie wystartowałem z Krowiarek o 9.05. Na szczyt udało mi się dojść o godz. 10.50. Muszę przyznać, że warunki nie były fajne ponieważ śnieg topił się a jego ilość ograniczała prędkość poruszania. Po 10 minutach przerwy o 11.05 rozpocząłem schodzenie w dół. Na parkingu zameldowałem się o 12.25.

Witam w Nowym Roku 2026
Witam wszystkich śledzących nasze górskie wędrówki w kolejnym Nowym Roku. Niebawem strona będzie aktualizowana o nowe wędrówki.




