
Rok 2013 rozpoczęliśmy od akcentu zimowego
Tym akcentem było zimowe wejście na Babią Górę w Beskidzie Żywieckim. Pomimo dość tęgiego mrozu (około -20 stopni Celsjusza) oraz porywistego wiatru udało nam się wejść na BG. Przez całą drogę towarzyszyła nam piękna słoneczna pogoda.

Długi majowy weekend pozwolił nam na odwiedzenie kilku ciekawych miejsc
Pierwszy etap - to już chyba tradycyjnie w maju - bieszczady. Tym razem Mała i Wielka Rawka oraz Krzemieniec na styku trzech państw. Drugi etap - to Beskid Niski, a dokładnie mówiąc okolice Dukli z Cergową w rolach głównych.
Czerwcowy długi weekend spędziliśmy w Małej Fatrze
Niestety byliśmy o dwa tygodnie za wcześnie aby wejść na wszystkie interesujące nas szczyty.
Rozsutec musi poczekać na inną wyprawę :(
Naszym "łupem" padły między innymi "Chleb", "Stoh" oraz Wielki Krywań.

Czerwiec nadal bardzo aktywny
Tym razem planowy wyjazd na Słowacje w celu zdobycia czwartego już szczytu należącego do Korony Gór Europy jakim jest Gerlach. Wyprawa malownicza ale przez wspinaczkę bardzo wymagająca.
Pierwszy wakacyjny wyjazd w tym roku
Celem były Tatry a dokładnie mówiac - Czerwone Wierchy. Wyprawę można zaliczyć do jednych z bardziej udanych. Złożyły się na to: piękna słoneczna pogoda, super widoki oraz popis małych kozic na płacie zalegającego śniegu.
Początek sierpnia to wyjazd w Dolomity oraz Monte Rosę
Włoskie klimaty przeplatały się z super widokami oraz pogodą w kratkę od upałów po ulewne deszcze. Jedyne co mi nie przypadło do gustu po biwakowanie na lodowcu przy bardzo silnym wietrze i mrozie.
Pierwsza powakacyjna wyprawa zawiodła nas w Beskid Wyspowy
Piękna pogoda pozwoliła podziwiać w pełnej okazałości Mogielicę oraz wspaniałe widoki z ustawionej tam wieży.
Korzystając z uroków pięknej październikowej złotej jesieni wybraliśmy się do Słowackiego Raju
Odwiedziliśmy część oferowanych przez ten rejon szlaków w tym: Przełom Hornadu, Tomaszowską Belę, Sokolią Dolinę oraz Suchą Belę. Na więcej brakło czasu.




